TechPOV
Sprzęt do gier

Xbox Series X w 2024 – potencjał, który nie zachwyca. Co zmieniło się do 2026 roku?

Xbox Series X 2024: Potencjał, który nie zachwyca!

W skrócie: w 2024 roku Xbox Series X miał trzy problemy: znikające ekskluzywy (gry Microsoftu trafiały na PS5), coraz droższy Game Pass i sprzedaż wyraźnie słabszą od PS5. Do 2026 roku te trendy się pogłębiły – Game Pass Ultimate podrożał w 2025 do 29,99 USD, konsola w USA zdrożała z 499,99 do 649,99 USD, a kolejne gry, jak nowy Fable, wychodzą także na PlayStation.

Xbox Series X to mocna konsola, ale w 2024 roku coraz trudniej było wskazać powód, by wybrać ją zamiast PS5. Poniżej zebrałem, co wtedy nie grało w strategii Microsoftu – a na końcu, co zmieniło się od tamtej pory.

Gdzie są ekskluzywne gry?

Po rozczarowujących premierach, takich jak Redfall i Starfield, Microsoft szukał tytułów, które podniosą markę Xbox. Świetnie przyjęty Indiana Jones i Wielki Krąg był pożądanym dodatkiem do oferty, ale nie pozostał długo na wyłączność – wersja na PlayStation 5 ukazała się wiosną 2025 roku. Wcześniej tę samą drogę przeszły Hi-Fi Rush i Sea of Thieves.

Mimo ogromnego potencjału studiów zdobytych dzięki przejęciom – z Call of Duty na czele – multiplatformowa strategia nie przełożyła się na wzrost sprzedaży konsol. To rodzi pytanie, po co kupować Xboksa, skoro najważniejsze gry Microsoftu i tak trafiają na inne platformy. Jeśli szukasz, w co warto zagrać na tej konsoli, zajrzyj do zestawienia najlepszych gier na Xbox.

Dylemat Game Pass

Dla wielu osób najmocniejszym argumentem za Xboksem jest abonament Game Pass. W 2024 roku jego struktura wyglądała tak:

Plan (2024) Cena miesięcznie Co daje
Ultimate 20 USD gry w dniu premiery, biblioteka na konsolę i PC, granie w chmurze
Standard 15 USD setki gier, ale bez premier w dniu debiutu
Core 10 USD ok. 25 gier, głównie multiplayer

Wartość planu Ultimate osłabiły też nowe praktyki – za wcześniejszy dostęp do Indiana Jones i Wielki Krąg trzeba było dopłacić około 35 dolarów za droższą edycję. Część graczy odebrała to jako sięganie do kieszeni najwierniejszych fanów.

Granie w chmurze i konkurencja

PlayStation Plus nie ma gier w dniu premiery, ale oferuje solidną bibliotekę klasyków i granie w chmurze, a PlayStation Portal dodaje wartości subskrybentom. Microsoft długo nie promował agresywnie Xbox Cloud Gaming. Możliwość streamowania własnych gier spoza biblioteki Game Pass to krok we właściwym kierunku, ale spóźniony. Kampania „To jest Xbox” miała nadrobić zaległości, choć w chmurze wciąż zdarzają się problemy – o jednym z nich pisałem w tekście Xbox Cloud Gaming: problem z ładowaniem gier.

Dokąd zmierzał Microsoft pod koniec 2024 roku?

Na horyzoncie były Perfect Dark, nowy Fable, The Outer Worlds 2 i Marvel’s Blade od Arkane Lyon. Wiele z tych gier zapowiedziano także na PC i inne konsole, co budziło obawy o przyszłość wyłączności. Xbox wciąż zostawał w tyle za PS5 pod względem sprzedaży, a część komentatorów zastanawiała się, czy Microsoft nie wycofa się z rynku konsol. Taki scenariusz oznaczałby jednak dominację Sony i Nintendo bez realnej konkurencji. Lepszą drogą wydawało się mocniejsze sprzętowo urządzenie przed kolejną generacją PlayStation i dopracowanie usług w chmurze.

Co zmieniło się do 2026 roku

Wiele obaw z 2024 roku się potwierdziło:

  • Game Pass podrożał – 1 października 2025 Microsoft zmienił nazwy planów (Core → Essential, Standard → Premium), gry w dniu premiery zostawił tylko w Ultimate i podniósł cenę Ultimate do 29,99 USD. W kwietniu 2026 cenę Ultimate obniżono, ale kolejne Call of Duty przestały trafiać do usługi w dniu premiery.
  • Konsola zdrożała – w USA cena Series X wzrosła w 2025 roku z 499,99 do 649,99 USD, a w sierpniu 2026 przyszła kolejna podwyżka, odczuwalnie większa w Europie. Microsoft tłumaczył to cłami i drożejącą pamięcią RAM.
  • Perfect Dark anulowano – w lipcu 2025 Microsoft zamknął studio The Initiative i zakończył prace nad grą.
  • Fable wyjdzie także na PS5 – premierę przesunięto na 23 lutego 2027 roku.
  • The Outer Worlds 2 ukazał się jesienią 2025 roku, również na PlayStation 5.

Podsumowanie – czy Xbox Series X ma jeszcze sens?

Xbox Series X pozostaje wydajną konsolą, szczególnie dla osób, które chcą korzystać z Game Passa bez inwestowania w mocny komputer. Jednak przy wyborze między Xboksem a PS5 trudno przeoczyć atuty konsoli Sony – większą bazę graczy i fakt, że wiele gier Microsoftu i tak na nią trafia. Porównując biblioteki, warto zerknąć też na najlepsze gry na PS5.

Jeśli już masz Series X, sporą różnicę w komforcie robi dobry kontroler – pady z gałkami odpornymi na drift opisałem w tekście o technologii Hall effect i TMR. Żeby umocnić pozycję, Microsoft musi nie tylko wykorzystać siłę przejętych studiów, ale przede wszystkim dawać graczom gry i usługi, które przekonają ich do zostania w ekosystemie Xbox.

Najczęściej zadawane pytania

Czy warto kupić Xbox Series X?

Xbox Series X to wydajna konsola, ale jej główne atuty słabną: gry Microsoftu coraz częściej wychodzą też na PS5 i PC, Game Pass podrożał, a cena samej konsoli w USA wzrosła w 2025 roku z 499,99 do 649,99 USD. Warto, jeśli korzystasz z Game Passa i nie masz mocnego PC; jeśli grasz w gry Xbox Game Studios, coraz częściej zagrasz w nie także na innych platformach.

Ile kosztuje Xbox Game Pass Ultimate?

W 2024 roku Ultimate kosztował 20 USD miesięcznie. 1 października 2025 Microsoft przebudował abonament (Core stał się Essential, Standard – Premium), a Ultimate podrożał do 29,99 USD. W kwietniu 2026 cenę Ultimate obniżono, ale nowe Call of Duty przestały trafiać do usługi w dniu premiery.

Czy gry z Xboksa wychodzą na PS5?

Tak. Na PS5 trafiły m.in. Indiana Jones i Wielki Krąg, Hi-Fi Rush i Sea of Thieves, a na PS5 zapowiedziano też nowego Fable. Microsoft coraz rzadziej trzyma swoje gry na wyłączność.

Czytaj również

↑↓ wybór↵ otwórzEsc zamknij